Lubię być sam. W każdym razie przekonałem sam siebie że tak mi lepiej. Dr House. W tle Ghost Rider , trudno chyba o lepszy przykład mrocznego pasażera. Idzie wiosna z opatulonych rozmaitym odzieniem wierzchnim larw, wylęgają się motyle, mowa oczywiście o kobietach. Paranoja. Ona to jest najlepszym przyjacielem człowieka, co tam pies, ona jest z tobą zawsze, raz mniej, raz więcej z paranoi się nie wyleczysz. Na szczęście wizja upragnionego zabiegu zaczyna nabierac barw, nie lubię kompikacji, załatwiania, ale w tym przypadku zdrowie jest najważniejsze, bo odczuwam zestaw rozmaitych dolegliwości związanych z gardłem, a owy sprawca osiągną już takie rozmiary że prawie dotyka tylniej ściany gardła, w ogóle jest jakieś takie przekrwione, czwartek piatek, biore wolne, jak bedzie trzeba wezme zwolnienie lekarskie na tydzien ze stazu, niby mamuska mowila ze kasa taka sama z tego ze nic mi nie odbija za zwolnienie, no i mam nadzieje ze uda mi sie jak najszybciej zalapac, na to i nie bede musial 2 miesiace czekac w kolejce, mysle ze jak lekarka to zobaczy to bedzie chciala odrazu mnie polozyc, ale sila rzeczy bede musial powiedziec ze sie zglosze za dzien lub dwa, zeby dopiac wszystko. Ale , wytna mi wszystkie migdaly i moze w koncu zaczne sie czuc jak czlowiek. No to tyle o medycznych moich fanaberiach. Dobrej nocy życzę
-
Ussia.:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›